Geje, lesbijki i Boże Ciało

Byłam, zobaczyłam i wiesz co odkryłam?

Parada równości wzbudza kontrowersje, u niektórych nawet strach i agresję a niczym nie różni się od każdej innej parady. Czy zobaczyłam tam coś, co mnie zgorszyło albo zażenowało?

Grupa ludzi idzie ulicami miasta z kolorowymi flagami, jest głośno i barwnie. Maszeruje różowa orkiestra dęta, grupa taneczna, bębniarze. Nikt nikogo nie chce pobić, nikt też nie ma zamiaru ostentacyjnie palić tęczy, ani wychędożyć kogoś w tyłek.  Panowie stojący w ulicznym  korku, nie mieli się czego obawiać.

 

A fuuj!


Czy w ogóle taka parada może gorszyć? Para gejów obracających językiem na prawo i lewo w swoich jamach ustnych  – obrzydza mnie tak samo jak para hetero, rozsmakowująca się w swoich ślinach w miejscu publicznym.

Babeczki trzymające się za ręce i okazujące sobie czułość – no, cóż nic nowego w przypadku kobiet, takie widoki to nie rzadkość, nawet jeśli kobiety nie są homo.

Transwestyci – faceci przebrani za baby, wyglądają jakby przed chwilą zeszli ze sceny, bardzo teatralnie, ździebko zabawnie. No i pełen podziw, bo gdzie oni chowają jądra w tych obcisłych kostiumach? No powiedzcie mi gdzie?

I jeszcze geje przytulające ich adoptowane dziecko – ten mały berbeć ma szczęście, posiada aż dwójkę ojców, niektóre dzieci nie mają nawet jednego.

No i jak tam czujesz się zgorszona? Ja byłam, ale nie po paradzie równości, bardziej bulwersująca wydaje się mi “parada” Bożego Ciała. Czemu akurat to? Bo widzę kilka podobieństw.

 

 

Parada bożego ciała


Grupa ludzi idzie ulicami miasta. Jest głośno, bo mają orkiestrę dętą i chór a po drodze sami sobie podśpiewują. Nie mają tęczowych flag, mają za to obrazy świętych, które niosą na przodzie całej “parady”. Można spotkać tam wygalantowanych dżentelmenów, którzy idą w procesji, bo kobita ich wyciągnęła. Odstrzelone damy na szpileczkach no, bo trzeba wyglądać olśniewająco – co jeśli na procesji będzie Kaśka, której nie lubimy? Jak nas zobaczy pójdzie jej w pięty.

Panie w sędziwym wieku, które na co dzień spotkasz w kolejce do lekarza – podczas Bożego Ciała, są pełne werwy i to chyba jedyny moment, kiedy nie usłyszycie ich narzekań, że coś tam łupie i boli w krzyżu.

Mamy też Panie, prezentujące piękne ludowe stroje, strażaków – w swoich przyciągających wzrok panien mundurach i urocze dziewczynki sypiące kwiaty. Mamy w końcu paparazzich, a zdjęcia wędrują do gazety, na stronę internetową parafii albo prywatnego albumu.

Wszystko to prezentuje się imponująco i tym przepychem właśnie, bardzo przypomina paradę równości. Jest jednak mała różnica. Podczas kościelnej “parady”, ludzie idą solidarnie za tłumem, ale czy właściwie wiedzą po co?

No, bo o co chodzi z tą procesją, zapytaj kogoś. Kto wie, skąd się wzięła, dlaczego świętujemy, co chcemy upamiętnić, a może ktoś zna chociaż pełną nazwę tego czwartkowego, corocznego święta? Jeśli znajdzie się choć jedna osoba – żaden duchowny ani fanatyk religijny, po prostu przeciętny Kowalski, który Ci sensownie wytłumaczy fakt swojego maszerowania w odświętnym stroju, bez względu na słońce czy deszcz  – to będę pełna podziwu.

Mamy, więc z jednej strony uroczystą ceremonię, nazywaną procesją Bożego Ciała, gdzie większa połowa to hipokryci, którzy przyszli, bo tak trzeba a głębszego sensu w tym nie próbują się doszukać (upraszczam i ogólniam, jesli do tej grupy nie należysz, nie obrażaj się, nie uderzam w Ciebie, uderzam w bezmyślne powielanie schametów).  A z drugiej paradę równości z tłumem w tęczowych twarzach, którzy są dumni ze swojej inności, ostetnacyjnie ją demonstrują, bo dla nich jest ona czymś naturalnym, dlatego oczekują zrozumienia i wolności w byciu sobą. Czy słusznie? Sama sobie odpowiedz i oceń, co jest bardziej oburzające i szokujące.

Zdjęcia z parady udostępniła Dorota Lewandowska

Showing 3 comments
  • Małgorzata
    Odpowiedz

    Fajnie, że poruszasz ten temat. Chyba nie wypowiem się na ten temat. Uważam, że szacunek należy się każdemu, bez względu na poglądy

  • Bookendorfina Izabela Pycio
    Odpowiedz

    Zastanawiam się, czy ostentacyjne demonstrowanie inności faktycznie pasuje do idei normalności.

    • popaprana
      Odpowiedz

      Normalne czyli takie ja większość najczęściej spotykane. Demonstrowanie inności nawet ostentacyjne jest normalne, bo każdy chce być taki jak wszyscy, pasować do grupy a jednocześnie być inny i wyróżniający się

      Do mojej misji blogowej wpasowuje się Twój komentarz – krytyczne myślenie, refleksja, zadawanie pytań.

      Dziękuję Ci bardzo.
      Pozdrawiam

Leave a Comment