Mój idealny mężczyzna

Idę do knajpy Whishes, tam mają zawsze świeży towar. Wybieram zestaw mandeal – mój ulubiony. W pakiecie mają 3 cechy fizyczne do wyboru, trzy cechy osobowości i wisienkę na torcie – status społeczny.

Wybieram chodzący ideał,  mój mężczyzna idealny, bo jak mierzyć to wysoko.

Serwują mi przystojnego, inteligentnego mężczyznę, jest prawnikiem – miodzio. Trochę czuję się nie komfortowo, bo to wysoka liga, ale nie ważne. Nie ważne, że do siebie nie pasujemy. Nie ważne, że chichotam przy nim jak idiotka, bo nie rozumiem ani słowa. Nie ważne, że wpatruję się w niego jak zakochana nastolatka w chłopaków z One Direction. Taki widok łechta moje oczęta, więc używam sobie ile mogę. Mój mężczyzna idealny, prezentuje się świetnie, z nim warto pokazać się w towarzystwie, warto wstawić fotkę na insta. Niech wszyscy zobaczą jaka jestem szczęśliwa.

Nie akceptuję realnych mężczyzn, bo są wadliwi, nie tacy jak sobie wymarzyłam. Jak skamlący szczeniak wypatruję, więc Pana, który się mną zaopiekuje, przygarnie, zrobi ze mnie kogoś fajnego, bo sam jest super fajny. Będzie wiedział, że dzisiaj po pracy najdzie mnie ochota na mrożoną kawkę i ciacho. Idealny mężczyzna, na pewno wie takie rzeczy. A jeśli nie wie, to nie jest mnie wart.

Muszę, więc dokonać selekcji.

Tego nie chcę, bo wieśniak, burak bez przyszłości, na tamtego nie spojrzę, bo starym autem jeździ – wstyd, a ten z kolei się niemodnie ubiera – jakaś biedaczyna.

A ja co ma tej biedaczynie do zaoferowania? A ja jaka jestem? Co mam w sobie wartego uwagi?

I tu pstryczek w nos od losu. Chciałam bruneta, ląduje z rudym, chciałam oczytanego a On co najwyżej metki z cenami na ubraniach rozczytuje, chciałam bogatego a sama muszę się utrzymywać. Nie tak miało być.

I dobrze, że nie jest tak, jak miało być. Byłoby wtedy nudno i przewidywalnie a przecież życie jest ciekawsze, kiedy bywa różnie.

 

A ja chciałabym starszego,
Poczciwego, bogatego.
Żeby się mną opiekował,
żeby w czółko mnie całował.

Żeby był inteligentny,
Miły i temperamentny.
Czarnooki, umięśniony,
Czuły, ale nie zlękniony.

I nie może być rozwodnik,
Zodiak, to koniecznie wodnik.
Bez przeszłości wybujałej,
o osobowości stałej.

Mòglby kwiaty mi przynosić,
Bez koszulki trawę kosić
Pisać wiersze, mówić słodko,
Ach Ty moja cudna Kotko.

I powinien być też twardy,
trochę cwany, nieco hardy.
By z nim czuć się jak z ochroną,
Ja takiego chcę być żoną.

Ale z Ciebie głupia gąska,
Rzecze do niej stara Błońska.
Chcesz mieć męża jak talala,
Co każdego z nòg zniewala?

Sama musisz być ciekawa,
Mądra ,barwna, nie szarawa.
Chcesz by mąż twój lubił czytać?
Też za książki zacznij chwytać.

Żądasz by był umięśniony,
Spójrz na swój brzuch zapuszczony.
Zacznij dbać o swoje zdrowie,
To zewnętrzne i duchowe.

Chcesz by mąż był wykształcony?
Nie siedź jak paw nastroszony.
Ucz się czegoś, miej swe pasje,
Realizuj swe fantazje.

Stań się fajna tak dla siebie,
A wnet każdy zechce ciebie.
Będziesz w mężach przebierała,
gdy nie będziesz w miejscu stała

Obniż nieco wymagania,
Unikniesz rozczarowania.
Bo, nie ważne jaki będzie,
Co ci powie, czym przybędzie.

Ważne, jak się przy nim czujesz,
co u siebie obserwujesz,
Czy jesteś przy nim prawdziwa?
A nie sztuczna, nieuczciwa.

I doceniaj mężczyzn wszystkich.
I tych pięknych i tych brzydkich.
Ciało to tylko powłoka,
dusza jest miła dla oka.

 

Zobacz też:  Filmik

 

 

Showing 10 comments
  • Odpowiedz

    Amen! Wiesz co długo ostatnio dyskutowałam z przyjaciółkami na temat oczekiwań, bo ja mam “wyśróbowane”. Przyznaję się bez bicia, ja 34 – letnia stara panna 😉 Wczoraj rozmawiałam z mężczyzną, nie spełniał moich norm w 90%, a ja nagle poczułam taki błogi spokój, taki niesamowity chill 🙂 Bo w życiu jest najlepsze to co nieoczekiwane 🙂

    • popaprana
      Odpowiedz

      To ja też dodam Amen 🙂 Większość mężczyzn, których poznaje nie spełnia moich oczekiwań, ale i tak okazują się świetni. Nie wszyscy, ale jest takie grono.

  • Madka roku
    Odpowiedz

    O, po prostu urocze! Też czasem mam wrażenie, że ludzie mają skłonność do marzenia o partnerach stojących o kilka stopni wyżej od nich samych na społecznej drabinie atrakcyjności. Ale co tu się dziwić, jak wszelkie książki i filmy podsycają w nas takie oczekiwania. Znana historyjka, grana do porzygania: ona szara myszka, biedna, o urodzie średniej, on przystojniak, mozgowiec, miliarder. I lata za tą szarą myszką jak obląkany, z niewiadomych powodów, porzucając dla niej te nudne i eleganckie, piersiaste i dlugonogie blondyny.

  • Zołza z kitką
    Odpowiedz

    Ja tam już znalazłam mój ideał 😉 Najwyraźniej on też znalazł mnie, bo razem tak jesteśmy od przeszło 10 lat…:D

  • Mama pod prąd
    Odpowiedz

    Ja znalazłam idealnego mężczyznę. Pamiętam, kiedy pierwszy raz go zobaczyłam, że pomyślałam sobie, że za wysoka liga. On ponoć o mnie pomyślał tak samo. 😉 A w tym miesiącu stuka nam już 10 rocznica związku.

  • Ania
    Odpowiedz

    ja swojego poznałam ponad 13 lat temu 🙂

  • Aleksandra B
    Odpowiedz

    A ja przestałam już chyba marzyć. Bo wiem, że taki idealny, mój wyśniony nie istnieje😂 Zresztą, przy kimś idealnym wypadałoby byc również idealną, a mi daleko. Dlatego wystarczy mi, że ja nie umiem gotować, a mój facet umie. Wystarczy mi, że ja się wkurzam a on mnie uspokaja. Wystarczy mi, że pomimo tego, że on nie jest ideałem, to mi dobrze przy nim. Jakoś tak swojo i nawet mi nie nudno.

  • popaprana
    Odpowiedz

    Pięknie to napisałaś, bo nie ważne jaki jest ten mężczyzna, ważne jak się przy nim czujemy 🙂

Leave a Comment