#11 Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie?

Czy o seksie a dokładniej o seksualności trzeba z dzieckiem rozmawiać, a może milczenie jest w tym temacie złotem? A co jeśli nic nie mówiąc, też coś dzieciom przekazujemy? W tym odcinku otrzymasz kilka wskazówek jak romawiać z dzieckiem o seksualności i co dokładnie składa się na seksualność człowieka., bo seks to jedynie mały element całości.

Poniżej znajdziesz link, który przekieruje Cię do darmowego pdf-a z typowymi dla wieku zachowaniami dziecka. Te informacje mogą okazać się bardzo pomocne, uspokoją i dadzą Ci konkretną wiedzę na temat tego, które zachowania Twojego dziecka, na różnym etapie rozwoju są zachowaniami wynikającymi z jego naturalnego rozwoju psychoseksualnego.

 

Zachowania typowe dla wieku –  pobierz  PDF

 

Słuchaj na:

Jeśli nie lubisz tych wszystkich aplikacji, możesz słuchać podcastu bezpośrednio ze strony

 

Wolisz czytać? Nie ma problemu, niżej znajduje się tekstowy zapis nagrania. Przyjemnej lektury.

 


Cześć, dzień dobry! W tym odcinku mam dla Was temat, który sami wybraliście i cieszę się, że akurat ten, bo to niezmiernie ważne, żeby wspierać dziecko w  odkrywaniu jego seksualności. No to ten tego zaczynamy:  Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie.

 

Zestawienie słów seks i dziecko różnie z ludźmi rezonuje dlatego mogą pojawić się w Tobie jako rodzica różne emocje.

Może też pojawić się  bunt i niedowierzanie. Ja mam rozmawiać z moim dzieckiem o seksie, ale po co? Takie tematy trzeba od dziecka odsuwać a nie podkładać mu na tacy  Ze mną nikt nie rozmawiał i jakoś wyrosłam, wyrosłem na ludzi. Jemu się też nic nie stanie.

 

I to też prawda każdy z nas z brakiem edukacji seksualnej jakoś sobie poradził, jakoś sobie szedł do tej pory przed świat, ale tak szczerze, tak z ręką na serduszku  czy nie przydałaby się rzetelna wiedza w tamtym czasie, żebyśmy bezpiecznie, bez wstydu wkroczyli w świat?

 

Edukacja seksualna to nie opowiadanie dzieciom o pozycjach seksualnych i tym, że penis wchodzi do pochwy, to coś więcej, bo seksualność człowieka to coś więcej.

 

Twój ogród

Seksualność jest jak ogród, który dostajesz w spadku, chociaż wcale się o ten spadek nie prosiłeś_aś. Dostajesz go bez żadnej instrukcji obsługi mimo, że nie masz pojęcia jak się nim opiekować. W tym Twoim ogrodzie seksualności znajdują się różne rośliny,niektóre dostałeś_aś od swoich rodziców, rówieśników, szkoły inne od kultury. Większości tych roślin nie możesz od tak wyrzucić, musisz nauczyć się  je pielęgnować, są Ci dane na zawsze. Inne np. te od kultury albo rodziców, możesz przesadzić, żeby lepiej rosły i Ci służyły.

 

Nie możemy za bardzo podpatrzeć od sąsiada jak tym ogrodem się zajmować, bo jeśli w swoim ogrodzie masz paprotki a sąsiad pomidory to opiekowanie się Twoimi paprotkami tak, jak pomidorami sprawi, że uschną. Twoje paprotki potrzebują cienia i wilgotności a pomidory sąsiada słońca i ciepła. Każdy z nas  kształci się w byciu ekspertem od swojego ogrodu, od swojej  własnej seksualności. My jako dorośli kształcimy się w tym całe swoje życie i naszym obowiązkiem jest wspierać i nie przeszkadzać w tym kształceniu się naszym dzieciom.

 

Co składa się na naszą seksualność?

W tym naszym ogrodzie seks to tylko jeden z elementów taki mały wycinek a jest  tego o wiele więcej. Na Twoją seksualność składa się ciało, świadomość i akceptacja Twojego  ciała, poczucie komfortu dot. Twoje i  ciała. Dalej mamy Intymność, czyli potrzebę doświadczania bliskości emocjonalnej z drugim człowiekiem, ale to jeszcze nie koniec, bo jest jeszcze tożsamość seksualna czyli świadomość bycia kobietą lub mężczyzną, świadomość swoich narządów, orientacja, preferencje seksualne, role płciowe.

Dopiero tutaj czyli przy zdrowiu i reprodukcji mamy seks, jako czynność samą w sobie, bo tutaj mieszczą się wszystkie zachowania związane z płodzeniem dzieci, ale także dbałość o ciało i genitalia, anatomia, choroby przenoszone drogą płciową. No i na koniec trzeba też wspomnieć  o seksualizacji czyli  takim chwaście w ogrodzie, które oznacza wartościowanie człowieka na podstawie jego atrakcyjności fizycznej, używanie seksualności w celu uprzedmiotowienia, wywierania wpływu i manipulowania. Jak widzisz Twój, mój, nasz ogród jest bogaty w bujną roślinność.

 

Po co się rozmawia?

Nie rozmawiamy, więc o seksie z dzieckiem po to, żeby je uczyć seksu stricte technicznie, ani po to, żeby je rozbudzić seksualnie. Robimy to po to, żeby  przede wszystkim było świadome i bezpieczne, żeby potrafiło określić swoje granice, potrafiło ocenić, kiedy ktoś inny te granice naruszył, potrafiło się obronić poprzez wiedzę na temat tego, co jest jego intymną strefą i kiedy wkroczenie w tę strefę będzie nadużyciem. Wiedza jest parasolem ochronnym.

Mówimy też po to, bo to temat związany z relacjami, zdrowiem i ciałem, żeby rozumiało otaczający go świat i to jak zmienia się jego ciało i umysł w trakcie dojrzewania i że to wszystko jest naturalne i normalne. Żeby wiedziało, że świat nie jest czarno – biały, że ludzie są różni. Że nie zawsze samo posiadanie penisa świadczy o byciu mężczyzną  i nie wszystkie dzieci przychodzą na świat przez pochwę. Chodzi o pokazanie tej różnorodności otaczającego świata.

I wreszcie rozmawia się o seksie i seksualności, żeby potrafiło w przyszłości budować dobre, zdrowe, relacje. takie gdzie jest otwarta komunikacja, żeby było asertywne i wiedziało, że seks to nie temat tabu a nasza płeć i tożsamość, nie są powodem do wstydu, bo wszyscy już w łonie matki jesteśmy istotami seksualnymi.

 

Zanim zaczniesz

Zanim jednak zaczniemy rozmowy z dziećmi fajnie by było porozmawiać ze sobą. Które słowa i zachowania dzieci nas najbardziej przerażają albo zawstydzają.  Gdzie leżą nasze granice. Jak reagujemy albo zareagowalibyśmy np.na masturbacje dziecka? Co się w nas pojawia, kiedy myślimy o kąpieli z dzieckiem przeciwnej płci nago w wannie? Jak rezonują z nami słowa cipka, kupa, fiut, bo możliwe że dziecko kiedyś ich użyje.

Żeby te rozmowy z samym sobą ułatwić warto dowiedzieć się, które zachowania dzieci są typowe na różnym etapie ich rozwoju, to z kolei nam samym może dać takie poczucie bezpieczeństwa i spokój, że to jest okej, takie zachowanie jest typowe dla tego wieku, nie trzeba od razu panikować. Na potrzeby tego podcastu mam dla Ciebie do pobrania pdf z takimi właśnie typowymi zachowaniami dziecka od niemowlęctwa aż po okres dojrzewania. Link będzie w opisie podcastu.

 

  Zachowania typowe dla wieku – pobierz PDF

 

Jak rozmawiać – wskazówki

Okey a teraz przejdziemy do sedna sprawy, czyli wskazówek, które mogą być bardzo pomocne w rozmowie z dzieckiem.

 

Kiedy dziecko pyta jest gotowe usłyszeć odpowiedź

Nie obawiaj się, że to dla niego za dużo, nie udźwignie tego, jeśli pyta ma w sobie gotowość do uzyskania odpowiedzi. Twoim zadaniem będzie dostosować ją  do jego etapu rozwoju. Nawet jeśli pytanie jest niewygodne i z pozoru trudne tak jak Czym jest aborcja, nie musisz unikać odpowiedzi celem ochrony dziecka, jeśli Cie zapytało, chce zaspokoić naturalną ciekawość, a ciekawość to rozwój. Z tego pytania można wybrnąć np. tak Aborcja to przerwanie ciąży. Całkiem możliwe, że dziecku taka odpowiedź wystarczy.

 

Mów prawdę

Pamiętaj, że Nie jesteśmy jedynym źródłem wiedzy dla dzieci, dlatego kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw, dziecko dowie się czegoś w przedszkolu, czy w piaskownicy. Tak jak w przypadku Stasia, którego rówieśniczka Zuzia zaskoczyła pytaniem: A Twojej mamie, też rozcięli brzuch, żeby Cię wyjąć ze środka? Stasiu spanikował i uciekł, bo wiedział tylko tyle, że dzieci biorą się z miłości o żadnym rozcinaniu nikt mu nie napomniał.

Albo w przypadku Małgosi, która od Pani nauczycielki dowiedziała się, że dzieci nie znajduje się kapuście tylko rodzą się przez pochwę swojej mamy.

Hania z kolei była bardzo przestraszona, bo dowiedziała się od koleżanki ze świetlicy, że w ciąże zachodzi się od całowania na golasa, a ją mama i tata całowali podczas kąpieli i bardzo się wystraszyła, że może zajść w ciąże.

Kłamstwo nadszarpuje zaufanie dziecka do rodzica dlatego możliwe, że z innymi pytaniami nie będzie już chciało się do nas zwrócić

To zaufanie jest ważne, bo fajnie by było, gdyby to do nas dziecko, jako pierwszych zgłaszało się. żeby weryfikować wiedzę, gdzieś zasłyszaną.

 

Mów prosto,krótko i nie umoralniaj

Dziecko chce wiedzieć tyle, ile zawarło w pytaniu.  Nie ma potrzeby przygotowywać długich wykładów. Jeśli mówisz więcej niż to, co dziecko chce wiedzieć, jest szansa, że ono i tak tego nie zapamięta. Pyta i chce szybką odpowiedź. Jeśli pyta? Jak się robi dzieci a Ty mu odpowiesz, że jajeczko od mamy musi się połączyć z jajeczkiem od taty. To jest to właśnie przykład odpowiedzi krótkiej i rzeczowej. Jeśli nie dopytuje to nie trzeba samemu zagłębiać się anatomiczne szczegóły, bo widocznie na ten moment ta wiedza dziecku nie jest potrzebna.Trzeba jednak liczyć się z tym, że dziecko może wrócić do tego pytania, żeby dowiedzieć się czegoś więcej, albo może pytać kilka razy o to samo, bo np czegoś nie zrozumiało albo zapomniało. W powstrzymywaniu się od umoralniania chodzi o  to, że jako opiekunowie naszych dzieci chcemy je chronić, przed ryzykownymi zachowaniami, mówimy im, co jest dobre a co złe, ale jeśli z każdym pytaniem dziecka, musimy komentować, że jakieś zachowanie jest niestosowne i takie się nie robi, całkiem możliwe, że dziecko przestanie pytać.

 

Dawaj emocjonalne wparcie miłość i empatię.

To niby oczywista oczywistość, ale nie zaszkodzi powiedzieć  po raz bilioniwy. Taka wspierająca postawa chroni dziecko przed:

  • poddawaniem się presji rówieśniczej ,
  • przed seksem ze strachu bo partner odejdzie,
  • przed dawaniem dowodów miłości
  • przed seksem, który daje popularność w grupie,
  • przed seksem, gdzie młody człowiek tak naprawdę potrzebuje opiekuna i wyregulowania emocji a nie samego seksu.

Jeśli miłość i wsparcie bez oceniania będą w domu na porządku dziennym, to dziecko nie będzie musiało uzupełniać deficytów na zewnątrz.

 

  #10 Na ile jestemy normalni?

 

Słownictwo

Wybieraj takie, które jest w zgodzie z Tobą. Czasami to słownictwo dorosłym trudno dobrać, bo wydaje się zbyt poważne, czy medyczne tak jak w przypadku słowa penis, czy pochwa. Dlatego wybierają słowa bardziej infantylne takie jak pusia, cipka, czy susiak i to też jest ok. Warto jednak, żeby dziecko znało poprawne nazewnictwo, żeby wiedziało, że susiak to penis, cipka to pochwa, a srom to zewnetrze narządy, te które dotyka bielizna.

Z nazewnictwem genitaliów dziewczynek pojawia się kłopot, bo chłopcy wiedzą, że mają siusiaki a dziewczynki mają cipki, cipcie, pusie, muszelki, myszki. Warto wybrać taką nazwę która jest jak nabliższa prawdzie, żeby nie było tak jak w przypadku Krysi, która była bardzo zaskoczona, gdy dowiedziała się w przedszkolu, że dziewczynki mają z przodu cipki a nie pupy.

 

Ćwicz na głos

Warto przećwiczyć na głos te nazwy, które wzbudzają w nas zgrzyt, albo wstyd.  Im częściej wypowiadamy słowa, które z trudem przechodzą przez gardło tym jest łatwiej, oswajamy się z nimi. Bywa to bardzo pomocne np.u lekarza, bo co powiesz, gdy piecze Cię penis albo srom? Jak to wytłumaczysz? Że piecze Cię w kroku, tam na dole, na pusi czy może, że ON ci zaniemógł? Trochę żenujące prawda, ale zdarza się. Nazwy naszych genitaliów są jak nazwy innych części ciała. Uczysz dziecko, że ma oko, rękę, nogę, to dodaj, że ma jeszcze penisa, srom i pochwę, skutki. Nie mówiąc o nich dzieciom robi się  z genitaliów temat tabu a jak coś jest tabu to nie wiadomo jak się tym obsługiwać, czy można o tym mówić, czy lepiej nie, czy to jest wstydliwie, czy normalne? Dzieci wyczuwają Twoje zażenowanie i wyczuwają o których sprawach się nie mówi. A o wszystkich sprawach związanych z naszą seksualnością można mówić, bo są tak samo naturalne, jak olej z pierwszego tłoczenia.

 

Szukaj słów typowych

To, co jest jeszcze ważne w rozmowie z dzieckiem to, to, żeby  wybierać te słowa określające np. genitalia, które są powszechne, typowe w ogólnym obiegu, żeby dziecko potrafiło je nazwać np. gdy dzieje mu się krzywda, a dorosły mógł to łatwiej wychwycić. Pięcioletnią Hanie nauczono, że cipka to misia. Gdy Hania mówiła, że wujek bawi się jej misią, nikt nie zorientował się, że Hania zgłasza nadużycie seksualne. A to wszystko dlatego, że jej wagina nosiła takie samo imię, jak ulubiony  pluszak, z którym  się nie rozstawała.

 

Rozmowy o seksie i  seksualności są przy okazji

Dzieci słuchają nie tylko tego, co jest dla nich przeznaczone, ale także komentarzy, nie wypowiedzianych bezpośrednio do nich, to działa na naszą  korzyść i niekorzyść. Na niekorzyść dlatego, że zupełnie nieświadomie możemy dzieciom wpoić przekonania na temat seksu, seksualności i miłości, które nie będą im służyć, ani ich wspierać. Np. jeśli Zuza słyszy jak jej tata oglądając w telewizji program , komentuje zachowanie i ubiór kobiet, mówiąc, że wyglądają jak puszczalskie, mama jego zdanie popiera. a wujek jeszcze doda, jakie to one apetyczne, i chętnie by je schrupał. to Zuza może skojarzyć atrakcyjność z czymś niemoralnym, czymś co zasługuje na zruganie, co może, ale nie musi rzutować na jej podejście do wyglądu i ubioru, albo  zachowanie w stosunku do płci dla niej atrakcyjnej. Może np być bardziej skromna, bierna, nie chcieć rzucać się w oczy. To przekonanie nieświadomie wchłonięte, może ułatwiać albo utrudniać, jej życie. Dlatego warto uważać, co się mówi przy dziecku, nawet jeśli komunikat nie bezpośrednio skierowany do niego.

 

Szukaj pretekstu

Na korzyść rozmów przy okazji działa to, że możemy mimochodem rozwinąć z dzieckiem jakiś temat, który nie pojawiłby się w innych okolicznościach np par homoseksualnych, zapłodnienia in vitro, czy aborcji.

Taki pretekst to rozmowy może się pojawić w każdej sytuacji np. Pani w ciąży w autobusie, para nastolatków, która się całuje, chłopiec z pomalowanymi włosami, albo kot, który okazuje się, że jest panem kotem. Wszystko to jest świetną okazją do pociągnięcia tematu, zapłodnienia, miłości,  płci, tożsamości płciowej, anatomi.

Nie trzeba też czekać na odpowiedni moment, najlepiej te momenty wyprzedzać samemu stwarzać okazję. Jak zrobiła to Beata organizując z córką kobiece weekendy, podczas których brały wspólne kąpiele i gadały o dojrzewaniu, okresie i pierwszych miłościach.

 

Nie musisz wiedzieć wszystkiego

Nie bój się mówić, gdy czegoś nie wiesz, nie musisz. Kiedy nie wiesz możesz zaproponować dziecku wspólne poszukiwanie odpowiedzi np. w książce czy internecie

Możesz też powiedzieć, że to trudne i skomplikowane dlatego potrzebujesz więcej czasu, żeby się zastanowić jak ugryźć temat i potem to tej rozmowy wrócić.

 

I to wszystko, co chciałam Wam przekazać w tym temacie Mam nadzieję, że te wskazówki będą dla Was pomocne i użyteczne. Teraz jednak muszę oddać głos Bożenie, która będzie kontynuować dla ciekawskich nowoczesną sztukę chędożenia, w której autor skupia sie na tym jak uwieść mężatkę.

 

Nowoczesna sztuka chędożenia

…Choćby największy mąż miał temperament,

Nie będzie jebał co dzień własnej żony,

Musiałby bardzo być ograniczony

Lub niewybredny, gdyby na obiedzie

Proszonym, zawsze brał na przykład śledzie,

A pozostawił szynki czy sardynki.

O chuja proszą się śliczne dziewczynki

I obiecują dać rozkosz bez miary,

A on ma wkładać go do jednej szpary?

Gdyby zaś nawet ochoty nie zdradzał,

Ograniczona jest kutasa władza.

Gdy wręcz przeciwnie, cipka rozbudzona

Zawsze i wszędzie jest nienasycona.

Jeśli zaś twoja wybrana mężatka

Tęskni za chujem, bo jej mąż nie zatka

Codziennie piczki lub by choć bez zdrady

Odkrywa w mężu swym przeróżne wady,

A w tobie widzi ideał, sumienie

(Które u niewiast nie jest w wielkiej cenie)

Łatwo oszuka i wnet będzie twoja.

Jeśli mężatkę masz już w swym pokoju,

Nie stosuj mojej poprzedniej metody,

Tej do prawiczek, pensjonarek młodych;

Kiepem byś został, a to przykro przecie,

Nie przyszła by już nigdy za nic w świecie

Znowu do ciebie, zowiąc cię idiotą.

Wiedz, że jedynie przyszła do cię po to,

Abyś ją jebał, że innych zamiarów

Nie miała – Jebał tak jak pułk huzarów,

Jak byk, jak ogier. Gdy więc próg przekroczy,

Możesz jak wariat, jak dziki przyskoczyć,

Wpół ją uchwycić, wbić się w usta, w wargi,

Nieczuły wcale na fałszywe skargi:

“Com ja zrobiła?… Co pan myśli sobie!”

Całuj ją strasznie i pieść cyce obie,

Ale przez suknie… Jest wielka różnica

W postępowaniu tu, a przy dziewicach.

Prawiczka, jeśli już próg twój przestąpi,

Oglądać ciałka tobie nie poskąpi,

To dla niej nowość, coś jak u bachora

Z przeciwną płcią zabawa w doktora,

Albo zabawa druga: W tatę – mamę,

Kiedy się dzieci pozostawi same.

Mężatka jeszcze niby z swem sumieniem

Walczy, chce gwałtem, abyś miał ją w cenie,

Więc też na później zostaw rozbieranie.

Kutasa widzieć, to nie nowość dla niej.

Ty wolisz także wpierw jebać niż patrzeć,

Szepcąc jej w uszko słówka jak najrzadsze,

I wciąż całując oczy, usta, uszka,

Nieznacznie zbliżaj się ciągle do łóżka.

Ona nie powie na to nic, bądź pewny,

Całusów dając tobie deszcz ulewny,

Potem od razu ją przewróć na łożę,

Lub na kanapę, co wygodniej może,

Suknia do góry, spodnie na dół, szybko,

Minutę tylko pobaw się jej cipką

I jeb jak wściekły, jeśli zaś mój miły

(A to potrzeba) masz ku temu siły –

Gdy raz się spuścisz nie wyjmuj kutasa.

Niech ci nie mięknie całkiem, lecz niech hasa.

Dalej w poteczce, niech zostanie w środku,

Aż znów stwardnieje i obracać potkę

Zacznie na nowo – wówczas z spermy strugą

Nową – poczekać możesz bardzo długo;

Jeśli poczujesz, że już z jąder goni,

Wyjmij kutasa i przytrzymaj w dłoni –

Potem znów wracaj i wal z całej siły –

Dla dziewic krótki stosunek jest miły,

Bo jest bolesny, lecz dla doświadczonych

Cipek najlepszy byłby nieskończony.

 

Żródła:

Nowe wychowanie seksualne Agnieszka Stein

Zwykła książka o tym, skąd się biorą dzieci Alicja Długołecka

Chwasty Polskie. Klasyka erotyki 


   #10 Na ile jesteśmy normalni?

Leave a Comment