Czy rozmiar ma znaczenie?

Penis – główny atrybut męskości, niczym berło w rękach króla, daje mężczyźnie poczucie władzy i sprawstwa. Stanowi podwaliny męskiego rozbujałego ego, daje poczucie pewności siebie i atrakcyjności. Niestety, jest też źródłem wielu męskich kompleksów. Ale czy słusznie, Panowie powinni zamartwiać się długością swoich kutasików?

Okazuje się, że podczas miłosnych igraszek, długość peji – nie ma  znaczenia. Jak to możliwe? Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że mały, podniecony Tomcio Paluch, przez to, że jest mały, może wydłużyć się nawet o 9 cm i w ten sposób zrekompensować sobie i partnerce pewne braki. A cwana bestia. Dla porównania, największy z Olbrzymów 11 centymetrowy, maksymalnie może wydłużyć się jedynie o 5 cm. Co nam to daje? Dokładnie taki sam wynik końcowy czyli penis, który we wzwodzie ma 16 cm. Podczas figli-migli, nie ma między nimi absolutnie żadnej różnicy.

A skoro nie ma różnicy to po, co się zamartwiać, po co powiększać, pompować, brać leki i zadręczać siebie i swoje partnerki. Tak Panowie, Wasze fiutkowe kompleksy mają na nas ogromny wpływ, nie ma nic gorszego niż słuchać pytań: A czy, aby na pewno mój Dżordż jest wystarczająco duży?

Ja każdemu z Was odpowiem, TAK jest wystarczająco duży koniec i kropka. Rozmiar penisa, który jest absolutnie OK to 11 cm we wzwodzie.

Paradoksalnie dla nas kobiet długość członka nie ma większego znaczenia, w zupełności wystarczy standardowy, średni rozmiar.Wszystkie ewentualne braki można nadrobić odpowiednimi pozycjami. Jedynie przed owulacją może się to lekko zmieniać, bo wówczas szukamy samców alfa, po owulacji natomiast, wolimy opiekuńczych chłopów z normalnymi fiutkami. Ponadto  kobiety, które są nieśmiałe, grzeczne, romantyczne bądź delikatne w usposobieniu(a takich jest mnóstwo), nie będą oglądały się za jurnymi ogierami z fujarami jak u słonia. Będą wolały łagodnych, opiekuńczych facetów, przy których mogą się czuć bezpiecznie. Rozmiar ich pisiorów schodzi wówczas na baardzo, ale to baaaardzo daleki plan.

Kompleks Fallusa tkwi zatem tylko i wyłącznie w męskich głowach. Bardzo duże penisy (pewnie poza nielicznymi wyjątkami), będą wręcz dla kobiet odstraszające. Która podejmie ryzyko rozerwania własnej psiochy i doświadczenia ogromnego bólu? Musicie, więc Panowie mieć świadomość, że niejedna dama na widok takiego giganta, może zwyczajnie czmychnąć w siną dal.


 

SKORO NIE ROZMIAR TO, CO MA ZNACZENIE?

 


 

Po pierwsze szalenie istotne jest DOPASOWANIE. Ludzkie ciała mają różne proporcje, Coś, co dla jednego może być za małe, dla innego będzie w sam raz i odwrotnie.

Pacjentka Michaliny Wisłockiej  po 20 latach małżeństwa i rozwodzie, poznała mało atrakcyjnego mężczyznę.  Taki tam sobie Ziutek jak 50% masło orzechowe – da się przełknąć, ale tyłka nie urywa. Dopiero niwinny pocałunek uruchomił w niej falę uderzeniową. W łóżku z nim poczuła  się jak dziewiczy podlotek. Romans trwał miesiąc, ale gdyby nie ta znajomość, nadal żyłaby w przekonaniu, że takie mistyczne, erotyczne uniesienia, nie zdarzają się w normalnym życiu, a są jedynie wymysłem poetów, pisarzy i filmowców.

penis

Po drugie, ważna jest GRUBOŚĆ członka. Dla nas babeczek ma to wyjątkowo duże znaczenie, ponieważ najwięcej receptorów znajduje się w pierwszej, zewnętrznej ⅓ długości pochwy. Wtedy kobieta, doświadcza najprzyjemniejszych doznań. Po co, więc pchać się głębiej i popisywać dużym przyrodzeniem, zbytek łaski Panowie i strata czasu. Co więcej, kobieca pochwa to nie kanion, nie ma setek metrów głębokości. Pomimo tego, że jest elastyczna a jej głębokość waha się między 5 cm, sięgając nawet do 14 cm (standardowo 6 – 8 cm), ma także swoje ograniczenia i choćby nie wiem, jak ją pieścić, wszystkiego tam nie pomieści.

Tak, więc spokojnie Panowie nie ma, co sobie długością kuśki głowy zawracać, lepiej zainwestować energię w coś bardziej pożytecznego, na przykład zgłębianie tajników sztuki kochania. Wysiłek na pewno się opłaci, a co najważniejsze, nikt Wam nigdy nie zarzuci, że rąbiecie jak dzięcioł w drewno.

A my Babeczki mamy teraz argumenty nie do podważenia i tym samym zero tolerancji dla męskich kuśkowych kompleksów.

 

Źródła:
Z. Lew – Starowicz “O kobiecie”
M. Wisłocka “Sztuka Kochania”
K. Miller “Seksownik, czyli mądrze i pikantnie”

 

 

 

 

 

Showing 2 comments
  • Świat Toli
    Odpowiedz

    Wow, pierwszy raz spotkałam taki wpis. Brawo za odwagę.

  • Wesellerka
    Odpowiedz

    A więc jednak rozmiar ma trochę do gadania 😉 niekoniecznie długość, ale grubość 🙂 A tak szczerze, to jak jest uczucie między dwojgiem ludzi, to kto patrzy na takie rzeczy?

Leave a Comment