Czego nie wiesz o smutku, a co z pewnością Cię zaskoczy

Wyobraź sobie, że siedzisz w zamkniętym pomieszczeniu. Nie ma w nim nic, ani okien, ani mebli, ani krzeseł, o Twoim ulubionym fikusie o imieniu Bogdan nie wspominając. W rogu pokoju wisi jedynie głośnik. I choć wiesz, że to tylko martwy przedmiot, masz jednak wrażenie, że szyderczo się do Ciebie uśmiecha. Po chwili, o zgrozo słyszysz, dobiegającą z niego znienawidzoną przez Ciebie piosenkę i ogarnia Cię przerażenie, bo nie wiesz jak długo jeszcze, Twoje uszy będą musiały znosić to dźwiękowe molestowanie.  Smutek jest właśnie jak ta piosenka, nie chcesz go, próbujesz go pokonać, walczysz z nim, ale nie zawsze możesz wygrać. W dodatku nawet nie wiesz, ile to wszystko będzie trwało. Czy jest, więc sens tracić energię? Może to zwyczajnie walka z wiatrakami?

 

Mało przygnębiający smutek


Ile razy słyszałeś, weź się nie smuć, głowa do góry, nie bądź smutny po, co się smucisz, wszystko będzie dobrze.  Nikt z nas nie czuje się komfortowo ze swoim smutkiem, a co dopieo z cudzym, dlatego próbujemy smutasów z dołka wyciągać, choćby siłą. Proponujemy imprezę, wyjście, kawę, piwko a nawet  zestaw all inclusive, byleby nasz delikwent skończył zamulać.  Nauczyliśmy się, że smutek jest stanem nie wskazanym, a nawet bezwartościowym, więc lepiej go unikać. Smutek jest jednak mniej przygnębiający niż by się mogło wydawać.

W 2011 roku przez 9 dni prowadzono badania na 55 programistach komputerowych. Sprawdzano wówczas, efektywność pracy w zależności od deklarowanego nastroju i umiejętności regulacji emocjonalnych. Zaobserwowano lepsze wyniki pracy wśród osób, które deklarowały, że ich dzień zaczął się od złego nastroju, ale potem się poprawił. Stąd wyciągnięto wnioski, że smutek, pod warunkiem umiejętności dokonania zmiany tej emocji, może być motorem do efektywnego działania. sprzyja analitycznemu myśleniu, podnosi możliwości kognitywne.

Smutek oczy Ci otworzy


Ciekawym i bardzo optymistycznym spostrzeżeniem jest też to, że smutek sprzyja refleksji, bez której nie moglibyśmy się rozwijać. Smutek przypomina, co jest dla nas ważne, pozwala rozumieć więcej i widzieć jakiś problem z szerszej perspektywy. Czyli upraszczając otwiera nam oczy. Dostajemy takim smutkiem z liścia w twarz i doznajemy oświecenia. To może właśnie dlatego po kłótni z partnerem, kiedy przychodzi smutek zamieniamy się w Edwina Hubble’a i tak jak on odkrył kiedyś, że mgławice spiralne, które miał to nosem to odległe galaktyki, tak my na nowo odkrywamy wady partnera i łapiemy się za głowę, dlaczego tego wcześniej nie widzieliśmy.

 

Smutek –  czujny jak tygrys


Kojarzysz te wszystkie domowe prezentacje garnków, wycieczek czy samoczyszczących ścierek bez użycia chemii? Jeśli nie chcesz kolejny raz ulec perswazji zgrabnej, miłej Pani i uwodzicielskiemu uśmiechowi przystojnego Pana, to najlepiej na takie spotkanie przyjść smutnym. Nawet jeśli w trakcie Pan Ciacho poprawi Ci lekko humor, to jest duża szansa, że nie ulegniesz tak łatwo sugestii, bo smutek sprawia, że trudniej wprowadzić nas w błąd. Jesteśmy mniej łatwowierni i bardziej czujni na oszustwo.

W 2005 r w Australii badanym pokazywano zdjęcia z wypadku samochodowego, a następnie poproszono o przypomnienie sobie. radosnego albo smutnego wydarzenia z ich życia. Dalej zadawano uczestnikom badania, pytania o szczegóły wypadku, które zapamiętali ze zdjęcia. Dodatkowo próbowano wprowadzić uczestników w błąd pytając o rzeczy, których na zdjęciach nie było. Okazało się, że osoby, które po zobaczeniu zdjęcia wprowadziły się w smutny nastrój, nie tylko zapamiętały więcej szczegółów, ale było ich też trudniej oszukać, okazywali się zwyczajnie bardziej czujni.

Jaka ulga, prawda? Wreszcie z garnkowego  spotkania możemy wyjść nie tylko bez garów, które i tak nie były nam potrzebne, ale z pełnym portfelem.

 

Jaka broń działa nad smutek?


Pierwszą reakcją na smutek może być jego wyparcie albo tłumienie. Wydaje się to jak najbardziej intuicyjne, biorąc pod uwagę fakt, że z akceptacją smutku mamy pewne problemy, bo uważamy tę emocję za kompletnie bezużyteczną .Nie chcemy czuć smutku, wolimy zadowolenie, bo jest przyjemniejsze. Tłumienie smutku przynosi jednak skutek odwrotny, podobnie jak jego podsycanie poprzez ruminacje, czyli krążenie myślami, wokół sprawy, która nas smuci.  Smutek przez to może trwać o wiele dłużej. Co zatem zrobić? Jarosław Gibalski w książce Święty spokój.Instrukcja obsługi emocji podaje 5 sposobów.

 

Zaakceptuj smutek

Nie walcz z nim. Przyjrzyj się mu. Nie wypieraj. Obserwuj go i ucz się w ten sposób siebie.

 

Odwróć kierunek

Smutek, o którym stale myślimy, ciągnie jeszcze bardziej w dół, nie pozwól na to. Zamiast się w nim pogrążać bądź ciekawy swojego smutku. Staraj się go zrozumieć

 

Skorzystaj z rozszerzonej z perspektywy

Masz teraz w sobie tą umiejętność widzenia więcej, więc zadaj sobie pytanie, co widzę a czego nie widziałem wcześniej. Jaka refleksja towarzyszy Twojemu smutkowi. Pobaw się w badacza i bądź swoim własnym obiektem badań. Wyciągnij z tych obserwacji ciekawe wnioski na przyszłość.

 

Skorzystaj z umiejętności analitycznych

Skoro już dostrzegasz więcej, to pomyśl, co  teraz z tym zrobisz. Przekuj wiedzę w działanie. Wykorzystaj w konstruktywny sposób wiedzę o sobie, którą udały się uzyskać dzięki smutkowi.

 

Przekuj smutek w motywację

Podczas odczuwania smutku nie tylko lepiej pracujemy, jesteśmy bardziej skupieni, ale też nie spoczywamy szybko na laurach, jak wówczas, gdy jesteśmy zadowoleni. Działamy bardziej konsekwentnie, bo podczas smutku nie dostajemy nagrody w postaci radości i dlatego możemy pracować dłużej i osiągać lepsze efekty. A najciekawsze jest to, że sama praca ma działanie terapeutyczne i pozwala nam wyciągnąć samych siebie z dołka. Babcine rady w stylu, jak Ci smutno to idź coś porobić, są jak najbardziej sensowne.

Jednak ten smutek nie taki straszny, jak go malują, prawda? Wydaje się bezużyteczny niczym ząb mądrości a tu taka niespodzianka, potrzebujemy go,tak samo jak odpoczynku po pracy, bo w życiu musi panować równowaga i to w każdym wymiarze.

 

Źródło:

Jarosław Gibas Święty spokój. Instrukcja obsługi emocji.

 

Masz 10 minut? Zerknij też tu: Mój idealny mężczyzna

Comments
  • Sady Sana
    Odpowiedz

    Kto nie zaznał smutku nie zazna też prawdziwego szczęścia. Dobrze napisane, smutek na początku trzeba zaakceptować. Jednak gdy trwa od zbyt długo działa na nas destrukcyjnie.

Leave a Comment